Zakładnik Gazpromu

Dodano:
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami koalicja SLD/PSL podejmuje starania o wycofanie się z kontaktu na zakup gazu w Norwegii. Zyska na tym rosyjski Gazprom.
Minister gospodarki Jacek Piechota argumentuje, że Polski nie stać na finansowanie budowy alternatywnego wobec jamalskiego gazociągu.
"Przy obecnym stanie budżetu Polski nie stać na to, by wyłącznie w imię dywersyfikacji dostaw uczestniczyć w finansowaniu budowy nowego gazociągu. Zwłaszcza, że już dziś nasz kraj jest połączony z zachodnim systemem gazociągów" - powiedział minister Piechota, pytany o przyszłość dostaw gazu do Polski.

Polska jest już połączona wąskim rurociągiem o małej przepustowości z systemem gazociągów niemieckich w okolicach Zgorzelca. Od roku dostarczany jest tą drogą do Polski gaz norweski. Po wybudowaniu nowoczesnej tłoczni przepustowość tej instalacji ma wynieść około miliarda metrów sześciennych gazu rocznie, mówi minister.

Taka sytuacja nie zapewnia nam jednak dywersyfikacji dostaw, ponieważ rurociągi te są kontrolowane przez niemiecką firmę Ruhrgaz, która ma udziały w Gazpromie.

Minister uważa też, że najpierw należy sobie odpowiedzieć na pytanie, ile energii musi pochodzić z węgla kamiennego, na którym polska energetyka jest oparta w ponad 90 proc. Dopiero po dokonaniu bilansu będzie można mówić o tym, co dalej z kontraktem norweskim.

Zdaniem ministra trudno w tej chwili przewidzieć zapotrzebowanie na gaz w najbliższych latach - a na takich szacunkach oparty jest zarówno kontrakt norweski, jak i projekt budowy gazociągu Bernau-Szczecin Aleksandra Gudzowatego - ponieważ spada zapotrzebowanie gospodarki kraju na energię i jej nośniki wraz ze spadkiem tempa wzrostu gospodarczego.

Na początku września tego roku Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz pięć norweskich firm podpisało umowę na dostawę 74 mld metrów sześciennych gazu ziemnego z Norwegii do Polski w latach 2008-2024. W 2008 roku dostawy gazu z Norwegii mają wynieść 2,5 mld metrów sześciennych, a od 2011 roku mają osiągnąć 5 mld metrów sześciennych rocznie. Rząd Jerzego Buzka, który zawarł tę umowę, chciał w ten sposób uniezależnić się od jednego zewnętrznego dostawcy, którym jest Rosja.

em, pap
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...